Pamiętam jak pod koniec jednej z pamiętnych imprez w słynnej willi na ulicy F18, zataczając się solidnie od wódy, rozmawialiśmy z moim przyjacielem B.B. o patriotyzmie i ludziach, którzy wybierają najłatwiejsze wyjście wiejąc z tego kraju. Pamiętam jak obiecywaliśmy sobie, że nigdy stąd nie wyjedziemy. To było rok temu, teraz willa F18 została sprzedana, a ja toczę coraz bardziej zaciętą bitwę z samym sobą. Za każdym razem kiedy włączam telewizję lub słucham w radiu wiadomości z sejmu...przegrywam kolejną rundę.

Image Hosted by ImageShack.us

Dobrze, że w pobliżu są jeszcze Kaszuby, tam na polach i w lesie, radio bardzo słabo odbiera...
Name:


Komentarze:

28.08.2007 :: 23:59 :: 62.121.92.161
senq
Nie znam Kaszub. Moim ocaleniem Podlasie które płynie w mojej krwi.