OKNO

Jarmark
13/08/2007 20:41 Link Komentuj (4)


Kiedy byłem mały uwielbiałem chodzić na Jarmark Dominikański. Ci z Was, którzy pamiętają atmosferę Jarmarku z lat 80tych, wiedzą jakie niesamowite "perełki" można było tam kupić. XIX wieczne sturublówki, znaczki z Frei Stadt Danzig, stare mapy, i komiksy. Dzisiaj sytuacja zmieniła się drastycznie, Jarmark Dominikański tonie we własnym gównie --> tandecie, którą serwuje, z roku na rok zajmując coraz więcej przestrzeni w historycznym Gdańsku. Setki sprzedających to samo handlarzy, śmierdzące na kilometry stoiska z zieleniejącą kiełbasą i frytkami, zbierane na holenderskich i niemieckich śmietnikach "antyki" i drukowane na ceracie reprodukcje Rubensa. To wszystko wygląda i pachnie bardzo przygnębiająco. Są jednak stoiska, nawiązujące do starych, dobrych czasów. Ginące w natłoku tandety, wymagają wyszukania, ale w zamian serwują dokładnie to czego oczekuję --> trudne do odnalezienia, białe kruki, perełki, o których mówimy "widziałem kiedyś...ale to pewnie nie jest już do zdobycia". Jest!!! właśnie tam pomiędzy 54tym stoiskiem ze smażoną rybką i tłustą panią wciskającą chińskie szmaty.

Image Hosted by ImageShack.us

Tą właśnie metodą nabyłem kilka znakomitych, czarnych płyt do swojej kolekcji. Jest wśród nich ikona lat 80tych, z jedną z najbardziej charakterystycznych okładek tych czasów. Born in The USA, Bruca Springsteena, do której okładkę sfotografowała sama Annie Leibovitz. Rany!!! co za przyjemność, przesłuchałem tą płytę chyba ze dwadzieścia trzy razy i dalej słucham...Born in the USA...Glory Days...I'm on Fire...normalnie nie mogę...jak baba.


Soth
Patterson
Greenfield
Stoddart
Danieluk
Lamson
Magnum
Contact
Panos
VII
Digital Journalist
Zapomniane Miasto
Mechanik

2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad

[Księga gości]
Wyślij wiadomość