|
Dwa tygodnie temu poznałem człowieka, który opowiedział mi o tym, jak będąc małym chłopcem stał na rogu dzisiejszej ulicy Słowackiego i widział wjeżdżającego do Gdańska Adolfa H. Jechał powoli, w otwartym samochodzie, otoczony eskortą, lubił to miasto. ![]() Mój rozmówca pamięta jeszcze jego głos, wrzeszczący ze stojącego na kredensie radia. O wyższości rasy nad rasą i o Bogu... przede wszystkim o Bogu. Name: Komentarze: 26.10.2007 :: 22:57 :: 217.98.98.98 |