Gdzieś na południowych krańcach Wyżyny Biurkowej, spod sufitu nieba, wyłania się czarny obiekt. Słychać ryk silników wyrzucających w powietrze jaskrawy płomień spalin. Chwilę krąży pomiędzy chmurami, w końcu skręca w kierunku jasnego jak lampa słońca. Wydawać by się mogło, że przestrzeń należy tylko do niego, ale gdzieś na drugim końcu horyzontu pilot myśliwca już go namierza. Leci po cichu, niezauważony. Nie odrywając wzroku od swojej ofiary, odbezpiecza jedyną pozostałą mu rakietę. Gdy czarny obiekt zdaję się znikać w blasku słońca, wskazujący palec pilota zsuwa się na czerwony klawisz spustu. Czeka tylko na sygnał blokady celu. Jest! Na kwarcowym wyświetlaczu pojawia się napis LOCKED. W uszach dudni jeszcze sygnał dźwiękowy, gdy spod skrzydła, niczym strzała wystrzelona z łuku, wyrywa się rakieta powietrze-powietrze i leci prosto do słońca, dokładnie tam gdzie jeszcze chwilę temu migotał czarny obiekt. Chwila ciszy. Moment wahania... i ...potwierdzenie. Z za lampy wypada trafiona skarpetką mucha.

Bitwa została wygrana!

Image Hosted by ImageShack.us
Name:


Komentarze: